Wymiana w Lingen

Poniedziałek, 12 września 2011

W słoneczny poniedziałkowy poranek, punktualnie o godz. 8.00 wyruszyliśmy
w wielogodzinną podroż do miasta partnerskiego Lingen (Ems) w Dolnej Saksonii (Niedersachsen). Podróż wprawdzie długa nie była tak męcząca, ponieważ panowie kierowcy urozmaicili ją projekcjami filmów. Byliśmy szczęśliwi, iż o godz. 18.30 dotarliśmy na miejsce bez problemów. Przed szkołą czekali już na nas gospodarze, jak też rodziny goszczące. Po powitaniach, udaliśmy się do miejsc zakwaterowania.

Wtorek, 13 września 2011

Kolejny dzień rozpoczął się dla nas dość wcześnie, ponieważ już o godz. 8.30 spotkaliśmy się w szkole tj. BBS Lingen. Pierwszym punktem programu było zwiedzanie szkoły. Następnie po rundzie zapoznawczej, krótkim wprowadzeniu i przypomnieniu założeń projektu rozpoczęła się intensywna praca, w mieszanych narodowościowo grupach. Dzięki dużemu zaangażowaniu udało się osiągnąć wszystkie zaplanowane na ten dzień zadania.


Dzień zakończył się zwiedzaniem Lingen, w formie tzw. przemarszu „Kivelingów”, w trakcie, którego poznawaliśmy miasto, jego historię, jak też historię i tradycję Kivelingów tzw. małych bojowników, których historia sięga XIV wieku, a którzy to zasłużyli się w obronie miasta przed najeźdźcami.

    

Środa, 14 września 2011

Tak jak we wtorek, spotkaliśmy się w szkole o godz. 8.30.
Tym razem rozpoczęliśmy dzień od TIS City Game tj. internetowego quizu dotyczącego miast Lingen i Poznania, stworzonego przez Adriana Moczulskiego. Zarówno my, jak i nasi niemieccy koledzy mogliśmy sprawdzić, na ile znamy nasze miasta. Zwycięzcą okazał się Filip Żyminkowski, na drugim miejscu uplasował się niemiecki uczeń Walerian, trzecie miejsce trafiło do Gracjana Borowiaka. Po chwilach rywalizacji, do popołudniowych godzin kontynuowaliśmy pracę nad projektem.

  

Praca wrze…

  

Reszta dnia została przeznaczona na odpoczynek, relaks, integrację.

 

Czwartek, 15 września 2011

Dzień upłynął pod znakiem wycieczki. Już z samego rana powitało nas słońce, które towarzyszyło nam cały dzień. Celem podróży było miasto Munster, miasto pełne życia, o wielu obliczach z europejską tradycją kulturalną i oświatową. W Landesmuseum (muzeum miejskim) poznaliśmy historię tego interesującego miasta, jak też okoliczności zawarcia w nim pokoju westfalskiego, który w 1648 roku zakończył wojnę trzydziestoletnią.
Dzisiejsze Munster jest młodym miastem uniwersyteckim, w którym pobiera naukę 55 tys. Jest także nieoficjalną „stolicą rowerową” Niemiec, co potwierdzała duża ilość rowerów na ulicach. Poza uczta duchowa mieliśmy również okazje zasmakować klimatu miasta, przechadzając się pod arkadami Rynku Głównego (Prinzipalmarkt), lub zaglądając do sklepików schowanych w małych, oddających klimat dawnych czasów uliczkach.

   

Piątek, 16 września 2011r

Praca, praca, praca i pierwsze efekty.
Wieczorem LAN –party dla miłośników gier internetowych.
Zaplanowane było na cala noc, jednak meczenie dało się we znaki i tylko najwytrwalsi wytrzymali do 7 rano następnego dnia.

  

Sobota, 17 września 2011

Dla śpiochów i dla uczestników całonocnego LAN – part dzień na wyspanie się.
Również czas dla tych, co chcieli zasmakować atmosfery festynu związanego ze świętem starego miasta (Altstadtfest).

  

Niedziela, 18 września 2011

Dla miłośników podróży i zwiedzania została zorganizowana wycieczka do Emden, miasta portowego w północno-zachodnich Niemczech, u ujścia rzeki Ems do Morza Północnego. Miasto powstało najprawdopodobniej około 800 roku.

   

  

Drugim celem naszej podróży było Norddeich Mole, dzielnica dzielnicy miasta Norden., która leży nad samym Morzem Północnym. Pełni nowych wrażeń, trochę niestety przemoczeni w związku z przelotnym(ale dość obfitym) deszczem, który zastał nas w Norddeich Mole, opuszczaliśmy Fryzję wschodnią, krainę rybaków i żeglarzy.

 

Poniedziałek, 19 września 2011

Dzień rozpoczęliśmy od polsko – niemieckich rozgrywek w piłkę nożną. Niestety nie dopisało nam szczęście i okrutnie przegraliśmy 6:0. Smutni, jednak z nadzieją na rewanż w Polsce opuszczaliśmy szkolną halę sportową.

   

Kolejnym punktem poniedziałkowego programu było szkolenie Cisco, prowadzone przez egzaminatora Cisco pana Berndta Kelkera. Po zapoznaniu się z podstawami o funkcjonowaniu systemów operacyjnych, i sprzętu komputerowego mogliśmy sprawdzić swoją wiedzę rozwiązując test. Mamy też możliwość uzyskania certyfikatów ukończenia kursu Cisco po zdaniu 10 testów, które będziemy mogli rozwiązać w domu i przesłać do oceny, do Niemiec.

 

Natomiast po przerwie obiadowej wyruszyliśmy w podróż do jednej z największych stoczni na świecie Meyer Werft w Papenburg, założonej w 1795 roku. Stocznia zatrudnia około 2600 pracowników. Buduje różne typy statków, od statków wycieczkowych po tankowce. Dzięki lokalizacji na rzece Ems, 36 km od jej ujścia do zatoki Dollart po każdym wodowaniu statek przebywa ten dystans rzeką, co za każdym razem przyciąga tysiące widzów.

 


Wtorek, 20 września 2011

Był to ważny dzień, ponieważ zaimplementowaliśmy funkcję do aplikacji dotyczącą wyświetlania opisów dla danych atrakcji turystycznych, następnie testowaliśmy aplikacje.

Dzień pracy nad projektem został urozmaicony popołudniowym wyjściem na kręgle. Emocje były bardzo duże, każdy chciał uzyskać tytuł mistrza toru. Była to wspaniała chwila rozrywki, a zarazem też przykład zdrowej, sportowe niemiecko –polskiej rywalizacji.

  

Środa, 21 września 2011

Ostatni dzień pracy nad projektem. Cel spotkania w Lingen został osiągnięty. Stworzyliśmy finalną aplikację, która w pełni była zgodna z założeniami projektu. Na koniec nastąpiło podsumowanie wspólnej pracy i spędzonych dni. Odbyła się ustna runda podsumowująca, jak też ocena za pomocą karteczek. Popołudnie przeznaczone było na ostatnie zakupy, jak też chwile odprężenia na nowoczesnym, pełnym atrakcji basenie Linus w Lingen.

 

 

Czwartek, 22 września 2011

Po wielu dniach spędzonych nad projektem, gospodarze niemieccy zabrali nas do parku linowego. Była to atrakcja zarówno dla nas, jak i niemieckich uczniów. Uciechy było, co niemiara, mimo, że wyzwanie było bardzo duże. Dla tych, którzy uczestniczyli w tym po raz pierwszy było to niezwykle przeżycie.. Mimo zróżnicowania szlaków pod względem stopnia trudności, nie wszystkim udało się przejść pomyślnie cały szlak. Tylko najsprawniejsi, ukończyli całą trasę. Zmęczeni, z zakwasami na następny dzień, wracaliśmy do Lingen. Jednak starczyło nam jeszcze sił, by uczestniczyć w wieczorze pożegnalnym, zorganizowanym przez niemieckich uczniów.

 

Piątek, 23 września 2011

Żegnani przez naszych niemieckich kolegów, nauczycieli, gospodarzy opuszczaliśmy przyjazną nam szkołę i miasto Lingen. Wyjeżdżaliśmy z bagażem wielu wspomnień i doświadczeń, z nadzieja na powrót w przyszłym roku. W Lingen spotkaliśmy się z dużą życzliwością, kulturą osobistą, a także z odmiennym niż w Polsce podejściem do czystości, ochrony środowiska, segregacji odpadów. Wiele stereotypów, krążących o Niemcach okazały się nieprawdziwymi.

Cieszymy się, że w kwietniu 2012 roku będziemy mieli okazję powitać naszych niemieckich kolegów w Poznaniu.

Opracowała: Jolanta Tendera